Burgermania czyli burger w natarciu

24 października 2012

Rumiana okrągła bułka wypełniona  mielonym mięsem, warzywami i sosem. Zapakowana w biały szeleszczący papier. Tak można było kiedyś opisać hamburgera z McDonald’s… Pamiętam jak w liceum biegałam w czasie okienek między lekcjami i nie tylko… do pierwszego w Warszawie Maca przy Świętokrzyskiej… Pamiętam też te długaaaaśne kolejki… kiedy to okienko międzylekcyjne trzeba było trochę przedłużyć…

Burger bar

Kiedy w połowie lat 90-tych zaczęła się w Polsce moda na hamburgery, w Stanach powoli zwykłe burgery stawały się passé. Tworzyła się tam nowa moda na burgery slow czy burgery gourmet… czyli z prawdziwego, dobrej jakości mięsa, z nienadmuchaną bułką i ciekawymi dodatkami. Minęło kilkanaście lat i słowo hamburger straciło swój image i u nas. Teraz w Warszawie jadamy coraz częściej zamiast hamburgerów – slow burgery, burgery premium czy burgery gourmet…

Burgerowy come back witam z nostalgią, bo kiedyś kiedy niewiele wiedziałam o dobrym jedzeniu, a jeszcze mniej o zdrowym, hamburgery z Macdonalda wsuwałam aż mi się uszy trzęsły… Minęły lata, podczas których od tego symbolu fast foodu trzymałam się daleko… Dziś, kiedy w środku pysznej bułki chowa się wołowina z Angusa, jeleń, baran, a nawet ryba czy ser camembert… znów oszalałam na punkcie burgerów i nie jestem jedyna…

Burger Bary… 

Burgermania czyli moda na burgery gourmet dotarła do stolicy… Doczekaliśmy się specjalnych instytucji poświęconych burgerom. To burger bary, przed którymi ustawiają się kolejki chętnych. Burgerowi maniacy czekają na nie długo, a płacić chcą słono.  Po Warszawskich ulicach krążą także mobilne burgerownie na kółkach. Niektórzy narzekają, że to tylko taka hipsterska moda, owczy pęd warsiawki, która nie wie na co wydawać pieniądze, więc zamiast 10 zł w budce z hamburgerami wyda dwa razy więcej, żeby się pokazać. Moje obserwacje z takich lokali wskazują, że klientela jest bardzo różna. Począwszy od ludzi o dochodach zdecydowanie przewyższających średnią krajową (wskazuje na to klasa samochodów, które widywałam pod takimi lokalami czyli Porsche, BMW, Land Rover…), a skończywszy na studentach, którzy przejechali pół Warszawy zdezelowanym fiatem na mięsną ucztę i którzy musieli zrezygnować, bo hamburgery po 19 zł „wyszły” a na jeleniowate (dużo droższe) nie mieli budżetu :-(. Faktem jest, że kto raz spróbuje burgera gourmet  od razu zauważy różnicę z burgerem fastfoodowym (na korzyść tego pierwszego oczywiście).

burger bar

Poniżej wrzucam kilka krótkich opisów z burgerowni osobiście odwiedzonych i polecanych przeze mnie. Nazwa lokalu linkuje do pełnej recenzji zamieszczonej na moim blogu.

Lokal Bistro – ul. Krakowskie Przedmieście 64 – burgery z polskiej wołowiny Angus, a także 2 wersje bezmięsne z dorszem i camembertem (26 zł), bywa też burger z jagnięciny. Każdy burger wypełniony jest miksem zieleniny z ziołami. Danie można wzbogacić zamawiając różnorodne dodatki, mój ulubiony to karmelizowana cebulka (mniam!)

Lokal Bistro burger

 

Warburger – ul. Dąbrowskiego – to najmłodsza burgerownia, położona na Górnym Mokotowie, przy skwerku przy ul Puławskiej. Serwują hamburgery głównie z wołowiny Angus z ciekawymi dodatkami, a ich wyróżnikiem są burgery z dziczyzny (jeleń!).

burger bar

 

Barn Burger  – ul. Złota 9, niedawno przeniósł się do większego lokalu z ulicy Przeskok, wyróżnia się z jednej strony ciekawymi nazwami dań (sztandarowy burger Heart Attack 🙂 ) a z drugiej – menu poszerzonym o steki. W ofercie pojawiają się także limitowane edycje burgerów.

burger bar

 

Burger Bar – ul. Olkuska przy Puławskiej – pierwszy bar z burgerami slow w Warszawie. Mimo niedogodnego położenia w pobliżu skupu złomu często można zobaczyć parkujące pod nim limuzyny, które raczej nie kojarzą się z miłośnikami hamburgerów 🙂

burger bar

 

Podobno niezłe burgery serwują także burgerownie na kółkach Soul Food Bus oraz Bobby Burger, ale my ich jeszcze nie sprawdziliśmy, bo ciągle nam uciekają…  jak tylko je dogonimy, napiszemy relację.

 

Warszawskie Burger Bary

 

Mięso…. &  more

W Warszawskich burger barach króluje burger z polskiej wołowiny Angus. Zdarza się także wołowina Wagyu (Burger Bar). Oprócz wołowiny można zjeść burger z duszoną wieprzowiną (w Burger Barze), z dziczyzną (w Warburgerze), z dorszem i serem camembert (Lokal Bistro). Burgerownie prześcigają się także w różnorodnych dodatkach.

Ceny gourmet

Za slow foodowego burgera trzeba zapłacić dosyć słono… :-). Ceny gourmet burgerów przekraczają średnią macdonaldową. Rozpoczynają się od 18 zł za wersję podstawową do 35 za burgera  z wołowiny wagyu czy prawie 40 za wypasioną opcję z jeleniem.

Burger w restauracjach

W restauracjach, nawet tych z wyższej półki, coraz częściej burger pojawia się w menu, oczywiście w odsłonie premium, w nowych oryginalnych kompozycjach smakowych.

Burger stał się ostatnio hitem restauracyjnych kart. Spróbowaliśmy go w kilku miejscach, ale najbardziej smakował nam ten w  Nabo, w Sto900 z buraczkami, w Pico Cuadro z kalmarem i francuską musztardą, czy ten z ziołami, grillowanymi warzywami, buraczkami, cebulką w Delikatesach Esencja.

Co dalej? Burgerowe trendy na świecie…

1. Zdrowe & Vege

Jeśli chcesz zjeść coś zdrowego, to burger nie jest pierwszym daniem, które przychodzi Ci do głowy. Niezależnie od tego na świecie można zaobserować wzrost popularności burgerów wegetariańskich. Także mięsne burgery z indyka robią karierę wśród tych bardziej dbających o zdrowie odżywianie. U nas jeszcze to rzadkość…

2. Nie tylko z wołowiną

Wołowinę w burgerze coraz częściej zastępują inne wypełnienia – jagnięcina, sarnina, indyk, tuńczyk, homar, kaczka, krewetki. Część z nich już pojawia się u nas…

3. Sieciowe w wersji premium

Także popularne sieciówki  w odpowiedzi na zapotrzebowanie na burgery lepszej jakości, coraz częściej oferują konsumentom burgery w odsłonach premium. Używają lepszych składników, ciekawszych i bardziej wyszukanych dodatków.  W niektórych barach sieciowych w Stanach pojawiają się burgery ze 100% wołowiny Angus.

4. Azjatyckie inspiracje

U nas jeszcze nie obecne, ale robiące karierę w USA i innych Europejskich krajach. Azjatyckie inspiracje przejawiają się w dodatkach rodem z tamtych rejonów takich jak tajska bazilia, grzyby shitake, sos teriyaki, sos chilli, sos miso, majonez wasabi, imbir…

 

Sądząc po rosnącej liczbie burger barów, ich popularności oraz zainteresowaniu mediów tym tematem, wkrótce może nastąpić wysyp podobnych miejsc nie tylko w stolicy. Oby tylko nie odbiło się to na jakości potraw…

Podsumowanie

Kuchnia: amerykańska, burgery

Typ lokalu: bar

Przewodnik: podsumowanie, rankingi