Smakowite nazwy restauracji i kawiarni

18 grudnia 2012

Jaka jest pierwsza rzecz jaka rzuca Ci się w oczy, gdy planujesz wyjście do restauracji lub kawiarni? Odpowiedź jest oczywista. Nazwa. Nazwa to niezmiernie ważny element każdego produktu czy marki. To także pierwsza wizytówka restauracji. Zanim się wybierzemy do lokalu, potem zamówimy czy wreszcie zaczniemy jeść,  możemy się dowiedzieć wiele z samej nazwy, która często określa nie tylko profil lokalu, ale także często świadczy o pomysłowości właścicieli… lub też jej braku… Nie zawsze dobra nazwa oznacza jednak dobre jedzenie, ale to już zupełnie inna para kaloszy.

Intrygująca nazwa może być magnesem przyciągającym zaciekawionych klientów. Sama częściej wybieram restauracje o kreatywnych nazwach niż takie, w których pomysłu  na nazwę zabrakło. Jakie nazwy wybierają restauratorzy? Czy można z nich wyodrębnić jakiś trendy, tendencje? Przede wszystkim czasy nadawania anglojęzycznych nazw lokalom w Warszawie powoli mijają… Restauratorzy stawiają coraz częściej na polskie nazwy. Choć oczywiście są wyjątki.

Czy restauracje mają nazwy unikalne? Czy też może wykorzystują pospolite słowa? Wydaje się, że częściej korzystają ze słów pospolitych, tworząc z nich różne połączenia.  Nazwy są ku mojej radości coraz bardziej kreatywne i zapadające w pamięć.

Wybrałam kilkanaście takich, które wyróżniają się  z tłumu, bo z jakiegoś powodu są inne, ciekawe, kreatywne, takie które łatwiej zapamiętać… Wybór jest zupełnie niezależny od moich kulinarnych doświadczeń z tymi miejscami, nie wszystkie z wymienionym miejsc udało mi się jeszcze odwiedzić.

.

Smakowite nazwy restauracji w Warszawie – mój Top 20 (w kolejności alfabetycznej)

Nazwy lokali, które udało mi się już odwiedzić i opisać linkują do recenzji miejsc zamieszczonych na moim blogu.

1. 12 Stolików – nazwa co prawda nic nie mówi o tutejszej kuchni, to określenie liczby stolików znajdujących się w środku. Amatorom kina i  literatury rosyjskiej może przychodzić na myśl  „12 krzeseł”, ale z lokalem na Kruczej nie ma to nic wspólnego.

2. Bułkę przez Bibułkę – dwuznaczeniowa nazwa mocno zanurzona w tematyce, do której się odnosi czyli baru z kanapkami. W lokalu znajdziemy nie tylko bułkę z wypełnieniem, ale i bibułkę przez którą bułkę można zjeść. Nie jest to jednak mekka dla osób „ę, ą” – nazwa mruga do nas okiem.

3. Bufet Centralny – Lekko PRLowskie klimaty w bufecie zlokalizowanym w samym Centrum Warszawy w okolicy Marszałkowskiej i Alei Jerozolimskich. Nazwa wpisuje się w charakter dzielnicy Dworca Centralnego, budynku dawnego Komitetu Centralnego PZPR i innych gmachów rządowej administracji centralnej…

4. Czuły Barbarzyńca – gdy złowrogi barbarzyńca tuli Cię czule to znak, że  trafiłeś do kawiarnio-księgarni na Powiślu

5. Głębokie Gardło – jak nazwa wskazuje to shot bar, a żeby go odwiedzić trzeba mieć doświadczenie w piciu… Trafiona nazwa jak na miejsce stawiające na drinki. Oczywiście miłośnicy afery Watergate oraz kina amerykańskiego z gatunku XXX będą mieli dodatkowe skojarzenia 😉

6. Gryzę i połykam – shot bar i przekąskownia, obie funkcje odzwierciedlone są w nazwie lokalu – nazwa jest instrukcją zdrowego podejścia do odżywiania

7. Karmnik – nazwa sugeruje, że tam karmią, czy dobrze to jeszcze nie wiem, z drugiej strony nazwa nawiązuje do lokalu Pod Gołębiami, ktory funkcjonował tu przez lata i karmił naród w czasach PRLU

8. Lody na Patykuulubiona słodka rozrywka po drodze ze szkolnej ławki, wielbiciele komedii klasy B kojarzą też serię filmów pod tym samym tytułem

9. Ministerstwo kawy – aż dziwne, że od zawsze było ministerstwo sportu, finansów, zdrowia, a  ministerstwo kawy jest dopiero od niedawna… Nazwa świadczy o poważnym podejściu do procedur parzenia i podawania kawy i wyniesienia palonych ziaren  na szczebel ministerialny!

10. Meat Love – jak sama nazwa wskazuje to miejsce dla prawdziwych wielbicieli mięsa (chociaż znajdzie się tam również co nieco dla mięsnych abstynentów)

11. Nierówno pod Sufitem – jeszcze tam nie byłam ale chcę zobaczyć na własne oczy czy rzeczywiście sufit tam mają nierówny czy może to charakterystyka właściciela, obsługi, a może klientów 😉

12. Objekt Kulinarny – mamy obiekty mieszkalne, obiekty biurowe, nie było do tej pory obiektu kulinarnego. Proste, ciekawe, a zamierzony błąd ortograficzny zapada w pamięć.

13. O obrotach ciał niebieskich – nazwa nie nawiązuje do menu lokalu, bo żadnych dań z innej planety tu nie znajdziemy. Nawiązuje za to do Centrum Kopernika, które znajduje się nieopodal kawiarni. Brawa za to, że właściciele nie poszli na łatwiznę i nie nazwali kawiarni po prostu Kopernik Cafe…

14. Opasły Tom PIW – dwuznaczna nazwa kulinarno – książkowa, wbrew pozorom nie tylko dla ludzi przy tuszy

15. Spoco Loco – w nazwie meksykańsko-polski mix z uśmiechem i na luzie, a w środku kuchnia tex-mex

16. Ukradli Widelce – zabawna nazwa cateringu z Piaseczna, ciekawi mnie tylko czy to oni ukradli czy to im ukradli?

17. Usiądź Sobietej Żoliborskiej kawiarni nie tylko sobie usiądziemy, ale możemy także coś zjeść i wypić

18. Wrzenie Świata – ta kawiarnia i księgarnia z literaturą faktu skupia ludzi ciekawych książek i ciekawych świata…

19. W Oparach Absurdu – takiego połączenia chyba nie sposób nie zapamiętać, a w takie opary każdy chciałby się zanurzyć

20. Żywiciel – od razu wiadomo, że specjalizują się w karmieniu zgłodniałych klientów… miłośnicy Żoliborza mogą się doszukiwać związku z powstańczą historią dzielnicy, a żołnierze Batalionu AK „Żywiciel” organizują tam swoje spotkania

 

Lista powyżej to tylko wybrane przykłady dobrych nazw, na szczęście pojawia się takich przykładów ostatnio coraz więcej. A może znacie inne nazwy restauracji i kawiarni, które dodalibyście do tej listy?

 


Podsumowanie

Przewodnik: rankingi