wyprawa do Budapesztu – na Saską Kępę
2 maja 2007
Rozpoczęlo sie od tego że Mielżyński na Burakowskiej był zamknięty, w związku z tym Ulica Zwycięzców, gdzie znajduje się kilka knajp, a gdzie zawsze było za daleko, zyskała naszą przychylność. Na ulicy Zwycięzców na Saskiej Kępie jest kilka knajp, ale że miałam ochotę na coś ostrego, wpadliśmy do Budapesztu...
Budapeszt to mała przytulna knajpka przy ul.Zwycięzców 15, atmosfera domowa, sympatyczna, choć dziś było...
Hard Rock Cafe
1 maja 2007
I ja wreszcie dotarłam do słynnego Hard Rock Cafe, które pojawiło się w warszawskich Złotych Tarasach.
Wystrój typowo amerykański z rockowymi gadżetami na ścianach, jak w innych restauracjach z tej sieci na świecie. Muzyka super, mało jest miejsc w Warszawie z taką muzyką. Obsługa ok, szybkość podawania dań prawie jak w fastfoodzie. Jedzenie niezłe, wielkie porcje, choć dla mnie, miłośniczki sałatek wszystko jest...
szybka kolacja w Jeff’s
30 kwietnia 2007
ehh chyba muszę tu trochę pomarudzić, choć marudzić specjalnie na tym blogu nie chciałam. Wiec trochę pomarudzę, ale krótko. Przed kinem w Galerii Mokotów chcieliśmy coś zjeść, wymyśliłam jeffsa, żeby było troszkę mniej fast foodowo,choć przecież to też taki fast food. Przynajmniej w smaku, bo w szybkości dostarczenia potraw i obsługi na pewno nie.
Ponieważ weszliśmy tam przed pójściem do kina to czas mieliśmy...
wyprawa lunchowa do Al Volo
30 kwietnia 2007
O lokalu Al Volo na chmielnej przeczytałam w Gastronautach oraz w recenzji Macieja Nowaka w co jest Grane, jako że lubię odwiedzać nowe miejsca na dzisiejszy lunch wybrałam właśnie ten lokal z włoską kuchnią.
Nie nazwałabym tego miejsca restauracją, to raczej bistro lub lunchownia. Świadczy o tym minimalistyczny wystrój, obsługa a także krótka karta menu. Na lunch miejsce fajne, ale na kolację to bym tam nie poszła, taki...
druga już wyprawa do pret a cafe
22 kwietnia 2007
To byla juz moja druga wyprawa do tego miejsca, pierwsza byla bardzo udana a szczególowo opisałam ja na serwisie www.gastronauci.pl , druga jesli chodzi o wrazenia smakowe - bez zarzutu, do pozostalych elementow mialam juz troche wiecej zarzutow.
jedzenie bylo naprawde dobre. zamowilam zupe krem z pomidorow i salatke z krewetkami, wiec ogolne wrazenie pozytywne choc bylo kilka rzeczy ktore moglyby byc lepsze1) bylo tam bardzo zimno,...
lunch w cafe Furkot
14 kwietnia 2007
Do Cafe Furkot w Pawilonach na Jana Pawla wybrałam się z kilkoma osobami na lunch w przerwie dzisiejszych warsztatów o Zdrowiu, zachęcona wystawionymi na zewnątrz stolikami.
Wystrój lokalu jest bardzo prosty, taki pubowo-ogródkowy. Karta jest bardzo bogata, od zup, sałatek, dań głównych skończywszy na karcie deserowej. Ceny - wysokie, szczególnie zważywszy charakter lokalu. Dania główne kosztują tyle co w dobrych...